Jednym z najważniejszych czynników decydujących o popularności manikiuru hybrydowego jest jego trwałość. Jak jednak głosi przysłowie: każdy kij ma dwa końce. W tym przypadku chodzi zaś o trudności, jakich przysparza usuwanie hybrydy. Przeprowadzone w nieumiejętny sposób w najlepszym razie da nieestetyczny efekt, w najgorszym natomiast może poważnie uszkodzić płytkę. Jak więc bezpiecznie pozbyć się lakieru hybrydowego?

Istnieje na to kilka sposobów, stosowanych zarówno w salonach kosmetycznych, jak i w warunkach domowych – o ile ktoś dysponuje odpowiednim sprzętem. Można się w niego jednak bez większych problemów zaopatrzyć np. w sklepie internetowym SEOL Cosmetics. Każda metoda ma swoje wady i zalety, warto więc przetestować wszystkie i wybrać tę, która najbardziej nam odpowiada.

Rozpuszczanie

Pierwszym sposobem jest rozpuszczanie lakieru w acetonie lub nieco łagodniejszym removerze. Zaletą tej techniki jest łatwość jej zastosowania, a także stosunkowo niski koszt potrzebnych preparatów i akcesoriów, czyli:

  • wspomnianego acetonu bądź removera,
  • pilnika (najlepiej o gramaturze 180),
  • drewnianego patyczka bądź ceramicznego „kopytka”,
  • wacików kosmetycznych i folii aluminiowej
  • albo specjalnych klipsów do usuwania hybrydy.

Pilnik przyda się do usunięcia wierzchniej warstwy zabezpieczającej manikiur (tzw. top). Jest ona bowiem najmniej podatna na działanie substancji rozpuszczających. Mocne piłowanie nie jest konieczne, wystarczy jedynie naruszyć strukturę topu.

Waciki lub klipsy nasączamy następnie wybranym preparatem, przykładamy pojedynczo do paznokci i owijamy folią, która zapobiega szybkiemu wyparowaniu acetonu bądź removera. Po mniej więcej 10 minutach można sprawdzić, czy lakier popękał lub uległ spulchnieniu, dzięki czemu łatwiej odejdzie od płytki. Kiedy zaczyna się odklejać, trzeba mu „pomóc” patyczkiem bądź kopytkiem. Ważne, by nie robić tego na siłę, w przeciwnym razie możemy oderwać hybrydę razem z warstwą płytki paznokciowej! W razie potrzeby czas rozpuszczania możemy ewentualnie wydłużyć o kilka kolejnych minut.

Spiłowanie

Warto mieć na względzie, że aceton (a w przypadku wrażliwych osób nawet remover) potrafi podrażniać skórę wokół paznokci oraz przesuszać te ostatnie. Ma też dość nieprzyjemny zapach. Problemy te całkowicie wyeliminowane zostały dzięki drugiej metodzie usuwania hybrydy, a mianowicie dzięki jej spiłowywaniu. Jeśli ktoś dysponuje dużą ilością czasu – i cierpliwości – może spróbować pozbycia się manikiuru hybrydowego przy użyciu pilnika.

Znacznie wygodniej będzie jednak użyć w tym celu frezarki. Sprawne nią operowanie wymaga nieco wprawy (trzeba uważać, by nie przebić płytki), niektórych może też odstraszać koszt samego sprzętu. Jest to jednak najlepszy sposób na pozbycie się hybrydy z paznokci żelowych lub akrylowych, a także utwardzanych bazą proteinową. Frezarka poradzi sobie ponadto z lakierami odpornymi na działanie acetonu (są takie!).

Metoda… hybrydowa

Na koniec warto wspomnieć, że całkiem sporo zwolenniczek ma połączenie obydwu opisanych wyżej metod. Najpierw większość stylizacji się spiłowuje i dopiero gdy miejscami spod cienkiej warstwy lakieru przebija baza, resztki odmacza się w removerze lub nawet zwykłym acetonowym zmywaczu, nasączając nim waciki owijane następnie wokół paznokci folią aluminiową w opisany wyżej sposób. Czas rozpuszczania skraca się w tym przypadku do zaledwie paru minut, a i wstępne spiłowanie nie musi być przeprowadzone bardzo dokładnie, co w dużej mierze przesądza o popularności tej „hybrydowej” metody usuwania hybrydy.