Wynajem mieszkania to świetna opcja dla osób, które nie chcą lub nie mogą zakupić nieruchomości. Na to rozwiązanie decydują się także ci, którzy często zmieniają miejsce zatrudnienia. Zdarza się coraz częściej, że pracuje się w jednym mieście, a mieszka w innym, położonym nieopodal. Czynnik lokalizacji odgrywa zatem kluczową rolę, jeśli chodzi o cenę najmu.

Miasta tańsze i droższe

Nie jest tajemnicą, że istnieją tańsze i droższe miasta do życia. Nie chodzi wyłącznie o ceny usług czy koszt wyżywienia, ale także o wysokość czynszu najmu. Zdecydowanie najdroższe pod tym względem będą stolice województw. Drugie w kolejności będą miasta regionalnie bardzo rozwinięte, odpowiednio skomunikowane i popularne. Najmniej za mieszkanie zapłaci się w mniejszych miejscowościach lub na obrzeżach tych większych.

Dobrym przykładem są Katowice i Chorzów. To dwa graniczące ze sobą miasta, które różnią się od siebie kosztami życia, ale dojazd z jednego do drugiego zajmuje mało czasu. Na przykład jeśli zdecydujesz się na wynajem mieszkania w Katowicach, to nic nie stoi na przeszkodzie, by codziennie dojeżdżać do Chorzowa.

Z powodu optymalizacji kosztów większość osób wybiera jednak wariant odwrotny: tani wynajem w Chorzowie i codzienna praca w stolicy województwa śląskiego.

Udogodnienia i możliwości wokół

Wybór odpowiedniej miejscowości to nie wszystko. Liczy się także to, w jakiej dzielnicy usytuowana jest nieruchomość.

Największą popularnością będą się cieszyć mieszkania na wynajem, w których pobliżu znajdują się ważne punkty usługowe, handlowe, komunikacyjne. Dużo tego typu nieruchomości znajdziesz w ofercie agencji Synergia Nieruchomości. W przypadku rodziców z dziećmi kluczowa będzie bliskość do placów zabaw, szkół i żłobków czy przychodni.

Najtańszy czynsz najmu zapłaci się za nieruchomość za obrzeżach lub w mało uczęszczanej części miasta. Takiej, do której trudno dostać się z centrum, a jeśli już, to z przesiadkami. Jeden mały sklep na setki mieszkańców też nie będzie dobrą rekomendacją.

„Spod ciemnej gwiazdy”

Na cenę będzie też miało wpływ coś, co trudno jednoznacznie sklasyfikować, a co określa się jako „renomę” dzielnicy. W każdym mieście są rejony uznawane za mało bezpieczne lub mało przyjemne do pieszej przechadzki.

Sklepy monopolowe z hałaśliwymi klientami? Ciemne bramy, w których zazwyczaj kręci się podejrzane towarzystwo? Stare i rozpadające się kamienice, o które nikt nie dba? Takie miejsca są bardzo tanie, jeśli chodzi o czynsz najmu, ale też niekoniecznie bezpieczne i komfortowe.