Trawnik z rolki to coraz popularniejsze rozwiązanie stosowane w polskich ogrodach. Wciąż jeszcze jest wiele osób, które podchodzą do niego sceptycznie. Wokół tematu narosło bowiem sporo fałszywych wyobrażeń, przekazywanych z ust do ust niczym miejskie legendy. Najwyższy czas rozprawić się z mitami, potwierdzić fakty i rozwiać wszelkie wątpliwości.

„Trawnik z rolki to nie jest prawdziwa trawa”

Bzdura. Oczywiście, wykładziny z tworzywa imitujące trawnik również sprzedawane są w rolkach – ale nie o nie przecież chodzi! To, że trawa z rolki jest tak soczyście, jednolicie zielona i gęsta, to zasługa odpowiedniego doboru nasion w mieszance oraz profesjonalnej pielęgnacji mającej miejsce przed zwinięciem trawnika. Jest to więc teoretycznie taka sama trawa, jaką moglibyśmy wyhodować samodzielnie – tyle że zajmuje się tym za nas ktoś inny.

„Trawnik z rolki jest znacznie droższy niż ten z siewu”

To akurat prawda. Zanim gotowe rolki trafią do nowego właściciela, trawa na nie jest hodowana nieraz przez rok albo nawet dwa. Koszty produkcji, co zrozumiałe, zawierają się w cenie gotowego produktu. W zamian praktycznie natychmiast możemy cieszyć oko bujną zielenią, podczas gdy trawnik z siewu zaczyna wschodzić dopiero po kilku tygodniach, a podobny wygląd przybiera najwcześniej po wielu miesiącach. W tym czasie czyha na niego wiele „niebezpieczeństw” w postaci suszy, przymrozków, szkodników czy chwastów. Nie mamy więc pewności, że ostatecznie będzie się prezentował tak dobrze, jak ten z rolki.

„Trawa z rolki szybko żółknie i wysycha”

Może się tak stać – ale tylko wtedy, gdy popełniono jakiś błąd. Może to być nieprawidłowe rozłożenie darni albo brak podlewania, ale w grę wchodzi też wiele innych przyczyn. Jeśli nie potrafimy samodzielnie ich wskazać, warto skontaktować się z firmą, w której nabyliśmy trawnik. Pracujący w niej fachowcy z pewnością wyśledzą źródło problemu i zaproponują ewentualne rozwiązania.

„Trawnik z rolki można położyć w dowolnym miejscu”

Niezupełnie. Podłoże musi spełniać odpowiednie warunki oraz być odpowiednio przygotowane, podobnie jak w przypadku trawnika sianego. Trawa z rolki również musi się ukorzenić, aby można było z niej swobodnie korzystać. Ukorzenienie zaś nie nastąpi np. w piasku, a w ziemi pełnej korzeni, kamieni i chwastów będzie istotnie utrudnione.

Prawdą jest natomiast, że można położyć trawę z rolki na stromym terenie, z którego same nasiona łatwo zostałyby wypłukane podczas podlewania czy opadów deszczu – uzupełnia ekspert z firmy GREEN FLOR.

„Wystarczy rozwinąć trawę z rolki – i wszystko gotowe!”

Efekt wizualny rzeczywiście jest natychmiastowy. Ale dopóki nie zakończy się proces ukorzeniania, trawnika lepiej nie użytkować zbyt intensywnie. Można się po nim co najwyżej przejść, jednak na zabawy z psem albo grę w tenisa – czy nawet pierwsze koszenie – trzeba poczekać jakieś 2-3 tygodnie. Nie jest też bowiem tak, że trawnik z rolki nie wymaga właściwie żadnej pielęgnacji. Trzeba go podlewać, nawozić i kosić, a także przeprowadzać wertykulację na początku i na końcu sezonu.

„Trawnik z rolki można zakładać cały rok”

Właściwie tak. Optymalny czas na założenie trawnika z rolki to oczywiście wiosna i późne lato, jeśli jednak bardzo nam na nim zależy, może ono mieć miejsce też w innych porach. Jedyny wyjątek to oczywiście czas, gdy ziemia jest zamarznięta na kość. Trawa powinna zdążyć się przedtem ukorzenić, co zachodzi też nieco wolniej w chłodniejszych miesiącach – ale zachodzi! W sezonie upałów z kolei konieczne staje się zaś po prostu częstsze podlewanie.