To, że łazienka w bloku może sprawiać kłopoty, przekonali się chyba wszyscy, którzy musieli z takiej w swoim życiu korzystać. Hałasy powodowane spłukiwaniem wody w toalecie, rozpraszające estetyczny wygląd łazienki, rury czy niezwykle mała powierzchnia do zagospodarowania – to właśnie uroki blokowego życia. Jak im można sprostać?

Wszędzie te rury!

Jednym z elementów naszej łazienki, z którym musimy się borykać na co dzień to widok wystających rur oraz pionów kanalizacyjnych. Ale i na to znajdą się sposoby! Można bowiem łatwo zabudować je szafkami lub przykryć płytą gipsową i pomalować. Jednak należy pamiętać, aby był mimo wszystko umożliwiony dostęp do tych rur w razie jakiejkolwiek  naprawy. Zdarza się, że można ustawić tak sprzęty, aby przykrywały te defekty. Warto zasięgnąć informacji w spółdzielni mieszkaniowej lub u zarządcy budynku co do możliwości usunięcia bądź przemieszczenia niektórych niepasujących do naszej wizji idealnej łazienki elementów. Jednak gdy i te zabiegi zawiodą, pozostaje nam jeszcze sprytne obudowanie terakotą wystających części instalacji kanalizacyjnych. Dzięki temu będziemy mieli także do dyspozycji coś na kształt dodatkowej przyściennej kolumny czy półki, które mogą być efektownie przyozdobione, a także podświetlone. Z pewnością łazienka w bloku nie będzie odtąd już nigdy nazwana obskurną, a będzie cieszyła oko.

Małe przestrzenie

Jednym z głównych wyzwań mieszkańców małych mieszkań jest niewielka łazienka. Niewiele łazienek przekracza bowiem 5 metrów kwadratowych powierzchni. Dlatego trzeba być niezwykle kreatywnym, aby uczynić z nich miejsce zarazem funkcjonalne, a także przytulne i komfortowe. Dodatkowym czynnikiem powodującym dyskomfort może być też brak oddzielnego pomieszczenia na toaletę. Wtedy niestety do rozplanowania i zamontowania w tej już i tak niewielkiej przestrzeni pozostają jeszcze kwestie dodatkowych sanitariatów. Na szczęście powstają akcesoria i ceramika rozmiarami przystosowana do małych łazienek. Problematyczne może być również ulokowanie koszy na brudną bieliznę czy nawet pralki. Stąd też najlepiej, aby była ona otwierana i ładowana od góry, co zaoszczędzi nam nieco miejsca.

Luksusowa cisza

Najgorszą niedogodnością, na jaką zostali narażeni mieszkańcy niewielkich mieszkań, są jednak odgłosy dobiegające z łazienki: czy to podczas pobierania czy spłukiwania wody, nie wspominając już o głośno pracującej pralce. Niestety przy starych rozkładach mieszkań w blokach oraz położeniu poszczególnych pokoi w tym samym pionie co łazienka, musimy znosić na co dzień drażniące ucho hałasy pochodzące nie tylko z własnej łazienki, ale też zza ściany – od naszych sąsiadów. Dlatego warto spróbować wyciszyć pomieszczenie i za radą odpowiedniego fachowca zadbać o solidną akustyczną izolację naszej instalacji odpływowej. Przede wszystkim można wykorzystać specjalistyczną otulinę zabezpieczającą rury na całej długości, jak tę choćby z wełny mineralnej czy pianki polietylenowej, dzięki którym dźwięki będą skutecznie stłumione. Wiąże się to oczywiście z wyższymi kosztami urządzenia łazienki, ale dla własnego komfortu warto o to zadbać. Inaczej pozostaje nam już tylko kupno płyt akustycznych z wełny drzewnej (są dostępne w różnych kolorach!) czy choćby zamontowanie szczelnych drzwi do łazienki.

Sposoby na niezwykłą metamorfozę małej łazienki
Oceń post