Warto czytać umowę z bankiem przed jej podpisaniem. Brak dokładnej analizy może przyczynić się do bolesnego rozczarowania. Czytajmy nie tylko same umowy, lecz także wszelkie regulaminy bankowe i informacje o opłatach oraz prowizjach. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele pieniędzy jest nam zabieranych przez bank. Sprawdźmy, jakie są wszystkie opłaty bankowe, o których powinniśmy wiedzieć.

Zgubny brak wiedzy

Przed założeniem jakiegokolwiek konta bankowego warto zaznajomić się z wiedzą o kosztach otwarcia, kosztach przelewów czy kosztach korzystania z bankomatów. Na ulotkach z banków znajdziemy najczęściej informacje 0 zł, co może okazać się absolutną bzdurą. Nie dajmy się oszukać. W ówczesnej rzeczywistości ekonomicznej naprawdę nie ma nic za darmo. Każdy bank szuka przeróżnych korzyści finansowych, które czerpie od społeczeństwa. Ludzie nie zagłębiają się w informacje dotyczące prowizji czy opłat. Przy wyborze kredytu patrzymy głównie na wysokość rat oraz oprocentowanie.

Zmiana konta

Zmiana rodzaju konta z zachowaniem tego samego numeru nie jest zbyt trudna. Wszystko odbywa się w tym samym banku. Mimo to trzeba za taką zmianę zapłacić i to nie mało. Stąd banki bardzo często polecają młodym ludziom konta studenckie, które są ważne do 26 czy 30 roku życia. Potem konto dla młodych należy zmienić, gdyż stanie się nieważne. W PKO BP za zmianę konta z zachowaniem dotychczasowego numeru trzeba zapłacić aż 50 zł. Z kolej Deutsche Bank za taką samą czynność pobiera 150 zł. Zobaczmy jak wiele bank są w stanie zarobić na tak prostej czynności jak zamiana konta.

Opłaty bankowe a pomyłki

Seneka w starożytności wypowiedział słynne słowa: „Errare humanum est”, czyli „Mylić się jest rzeczą ludzką”. Banki nie zwracają uwagą na humanistyczny sens owych słów i patrzą na człowieka czysto pragmatycznie. Skoro się mylisz, musisz płacić. Za pomyki w wypełnieniu zleceń przelewów banki mogą naliczyć dość wysoką prowizje. Alior Bank naliczy nam aż 20 zł. Z kolej w banku BPH opłata za błędy wynosi 14,99 zł.

Oceń post