Własne mieszkanie, a może wymarzony dom z ogródkiem? Sprawdzamy, jakie argumenty przemawiają za każdym z tych rozwiązań. Własny ogródek oraz więcej przestrzeni – wewnątrz i na zewnątrz – to oczywista zaleta posiadania domu. Komfort użytkowania, a więc brak konieczności odśnieżania w mroźne zimowe wieczory i dbania o przestrzeń przydomową to z kolei atut mieszkania. Wady oraz zalety obu tych opcji można wyliczać w nieskończoność. Porównamy dziś trzy kluczowe kryteria, które w przeciwieństwie do tych zależnych od indywidualnych preferencji, dość łatwo przeanalizować: przestrzeń zieloną, metraż, oraz koszty utrzymania.

Własna przestrzeń na zewnątrz – zaleta, a może wada?

Decydując się na zakup domu, często mamy przed oczami wizję własnego, zadbanego ogródka z pięknym trawnikiem, gdzie – w zależności od potrzeb – z łatwością ustawimy własna dziecięcą huśtawkę, dużego grilla lub stworzymy piękny kwiatowy ogród. Jest to bezapelacyjna zaleta. Jeżeli nie lubisz częstych kontaktów z sąsiadami w windzie, na korytarzu, czy na balkonie – dom będzie doskonałym wyborem. W bloku oczywiście też możesz mieć ogródek, lecz z reguły jest on niewielki i trzeba będzie zamieszkać na parterze. Wzroku sąsiada z góry i tak nie unikniemy, a o grillu również, jeżeli zależy nam na dobrych relacjach z sąsiadami, możemy raczej zapomnieć.

Często jednak ta możliwość przeradza się w koszmar, gdy okazuje się, że trawnik składa się głównie z, podeschniętych już, chwastów, huśtawka zaczyna skrzypieć, grilla nie ma gdzie przechowywać zimą, a ogród wymaga pielenia. Wybierając mieszkanie w nowoczesnym bloku lub apartamentowcu, na pewno coś tracimy, ale w zamian zyskujemy zadbaną wspólną przestrzeń oraz place zabaw, które często są lepsze od tych, które moglibyśmy kupić na własność. Nie wspominając o tym, że dzieci będą miały się z kim bawić. Zależnie od stylu życia, posiadanie własnej przestrzeni może być zaletą lub wadą, a odpowiedź na pytanie: mieszkanie czy dom, może diametralnie się zmienić.

Powierzchnia użytkowa – metr metrowi nierówny

Duże mieszkanie to, oczywiście, niemały koszt. Na papierze może wydawać się, że – jeżeli potrzebujemy kilku pokojów i sporej liczby metrów kwadratowych – zdecydowanie lepiej kupić dom. Tak z pewnością jest, gdy mówimy o bardzo dużych metrażach, znacznie przekraczających 100 metrów kwadratowych. Po pierwsze bardzo duże mieszkania są często trudno dostępne na rynku pierwotnym. Tę trudność pozwala ominąć możliwość łączenia lokali, oferowana przez niektórych deweloperów. Jeżeli znajdziemy już ciekawą ofertę zakupu domu i propozycję wygodnego mieszkania, warto wziąć kalkulator w dłoń. W metrażu domu często mamy bowiem wliczone przestrzenie, których nie potrzebowalibyśmy w ogóle w mieszkaniu – klatkę schodową, kotłownię, czy składzik na sprzęty ogrodowe. Nominalna cena metra może być więc bardzo atrakcyjna, lecz biorąc pod uwagę rzeczywiście wykorzystywane powierzchnie, mieszkanie często okazuje się korzystniejszym wyborem. Wyceniając nieruchomość, Amerykanie podają zwykle liczbę „sypialni”, czyli osobnych pokojów, które posiada mieszkanie czy dom – i jest to zgrubna miara, którą warto stosować, podejmując decyzję. Zawsze należy porównać podstawowe parametry: jak duży jest salon, ile pokojów będziemy mieć do dyspozycji, ile jest łazienek, a dopiero później analizować wielkość i przydatność metrów kwadratowych na każdej kondygnacji. Warto też pamiętać, że – pomijając najdroższe na rynku oferty – znacznie łatwiej o mieszkanie w dobrej lokalizacji niż dom, z którego szybko i wygodnie dojedziemy wszędzie

Koszt utrzymania – stałe opłaty i nieprzewidziane koszty

Warto uświadomić sobie, że koszty budowy domu nie kończą się po jego zakupie. Sięgnijmy po kilka przykładów. Podatek od nieruchomości nie jest zwykle wydatkiem, na który zwracają uwagę posiadacze mieszkań, lecz jego podwyżka może zaboleć posiadaczy domu. Koszty ogrzewania, szczególnie jeżeli zima jest mroźna, mogą przyprawić o zawrót głowy, chyba  że dom jest superenergoszczędny i niewielki. Do tego dochodzi koszt alarmu i monitoringu. Poza opłatami stałymi musimy być też gotowi na pokrycie kosztów, których często nie zauważamy w bloku (takich jak renowacja elewacji, naprawy uszkodzonej kostki brukowej, rozregulowana antena satelitarna, czy przeciekający dach). Mieszkanie czy dom? Ze względu na kryterium kosztu utrzymania wygrywa opcja pierwsza.

Mieszkanie czy dom? Poradnik kupującego
5 (100%) 1 vote[s]