Oczko wodne jest niewątpliwą ozdobą każdego ogrodu. Naturalne, pięknie i pasujące do otaczającej zieleni wygląda niezwykle urokliwie. Pływające po jego powierzchni lilie wodne, beztrosko pluskające się rybki, mieniące się pod wpływem promieni słońca… Jednak, co się dzieje pod lustrem wody, prezentującym takie sielskie widoki? Czy na pewno nasze ryby są zdrowe? A może rozprzestrzenia się wśród nich jakaś choroba ryb? Aby to stwierdzić, zapoznajmy się ze schorzeniami często atakującymi ryby hodowlane. Będziemy wiedzieć, jak postąpić zobaczywszy ich objawy, choć przeważnie leczenie ich powinniśmy zostawić specjalistom.

Pleśniawka (Saprolegnioza)

Jest to choroba ryb wywoływana przez grzyby z rodzajów Saprolegnia i Achlya, wysępujące w każdym zbiorniku wodnym. Normalnie nie robią one rybom żadnej krzywdy. Atakują je dopiero wówczas, gdy któraś z nich dozna urazu np. skaleczenia. Grzyb rozrasta się wówczas wokół rany, na krawędziach płetw i koło głowy rannej ryby, czasami rozprzestrzeniając się też na jej oczy, nozdrza i pysk. W tych miejscach swego bytowania wytwarza puszyste białe lub szare naloty.

Ta choroba ryb jest całkowicie wyleczalna, musimy jedynie wyłowić zaatakowana sztukę i położyć ją na ściereczce, zaś miejsca na jej ciele zaatakowane przez grzyby posmarować czymś dezynfekującym (np. rozcieńczonym roztworem jodyny). Po takim zabiegu warto przeprowadzić krótką, 30 minutową kąpiel rybki w roztworze nadmanganianu potasu w ilości 1g/100l. Jeżeli pleśń nie zniknie, zabieg powtórzmy za kilka dni.

Rybia ospa (Ichtioftirioza)

Rybia ospa to najczęstsza choroba ryb, atakująca płetwy i skórę. Wywołuje ją mały pasożyt – kulorzęsek, zaś za jej przyczynę uważa się pogorszenie warunków życia ryb w oczku. Charakterystycznym objawem tej choroby jest biała wysypka, podobna w kształcie do kaszy manny. Jako pierwszy jej symptom możemy potraktować natomiast podejrzane zachowywanie się ryb – ocierają się one o dno, kamienie czy donice (chcą w ten sposób zrzucić z siebie żerujące na nich pasożyty).

W momencie dostrzeżenia takiego pocierania się o wszystko, rozpocznijmy leczenie – unikniemy zachorowania wszystkich mieszkańców oczka. Jest to ważne, bowiem dostępne leki  niszczą tylko pływające formy kulorzęska, zatem stosując kurację, będziemy musieli poczekać, aż wszystkie pasożyty żerujące na rybach dojrzeją i odczepią się od nich.

Posocznica

Ta bakteryjno-wirusowa choroba ryb wywoływana jest pogorszonymi warunkami środowiskowymi w oczku. Niestety jest nieuleczalna i niezwykle zakaźna. Poznamy ją z łatwością po specyficznych objawach: rozdęty brzuch, sterczące łuski, wytrzeszczone gałki oczne oraz bardzo często wrzody.

Ichtiobodoza (Ichthyobodo necatrix)

Ta choroba ryb wywoływana jest przez wiciowca Ichthyobodo necatrix. Atakuje on skrzela i skórę ryb przeważnie wtedy, gdy są one zestresowane albo osłabione. Objawy choroby to najczęściej: problemy z oddychaniem, miejscowe pokrycie się skóry grubą warstwą śluzu (widzimy to jako bledsze kolory i mętną skórę). Ryby, podobnie jak w przypadku rybiej ospy, próbują zrzucić z siebie pasożyta, toteż ocierają się o dno, rośliny, ścianki zbiornika, doniczki czy kamienie i w czasie pływania wykonują kołyszące ruchy.

Choroba ryb może zostać wyleczona całkowicie. Musimy tylko wyłowić ryby i 7 dni potrzymać zbiornik bez nich. W tym czasie ryby poddajemy kąpielom zabijającym pasożyty.

To tylko przykładowe choroby ryb. Mieszkańcom oczek grozi ich znacznie więcej. Aby zmniejszyć ryzyko zarażenia, nie narażajmy ich na stres, nie wyławiajmy bez potrzeby, nie zmieniajmy parametrów wewnątrz zbiornika i zapewnijmy w nim jak najlepsze warunki bytowe poprzez urozmaicone karmienie i filtrowanie wody.  Zadbajmy też o właściwe zagęszczenie rybek w oczku wodnym oraz o ich komfort życia. Dodatkowo nie kupujmy „niepewnych” okazów, gdyż  im zdrowsze ryby zakupimy, tym zdrowsze będziemy hodować.

Autor: Anna Jaroszewicz

Na co chorują ryby w oczku wodnym?
Oceń post