Komary to nieodłączny element letnich wieczorów. Małe owady bzyczące obok ucha i tnące, gdzie popadnie, skutecznie uprzykrzają nam wypoczynek czy zabawę przy grillu. Jak z nimi walczymy? Wylewamy na siebie mnóstwo preparatów je odstraszających, palimy świeczki i zasłaniamy każdą odkrytą część ciała. Czy to pomaga? Na krótką chwilę tak… Jednak wieczory w ogrodzie nie muszą kończyć się zawsze bąblami szpecącymi nasze nogi, ręce czy twarz. Wystarczy, że posadzimy blisko miejsc, w których przebywamy rośliny ogrodowe odstraszające komary. Najbardziej popularne prezentujemy poniżej.

Kocimiętka (Nepeta cataria)

Jest to duża wieloletnia roślina ogrodowa, która bez specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych rośnie tworząc zwięzłe chaszcze i kwitnie w piękny, podobny do lawendy, sposób. Znana przede wszystkim z tego, że działa wabiąco na koty, które często ją podgryzają. W przeciwieństwie do nich, jej zapachu – przypominającego nieco zapach mięty – unikają niektóre owady, mianowicie: komary, muchy końskie, termity i karaluchy. Zatem, jeżeli nie jesteśmy właścicielami uwielbiającego kocimiętkę czworonoga, posadźmy ją w ogrodzie blisko altanki czy grilla i sprawdźmy, jak spisze się ta skuteczna roślina ogrodowa odstraszająca komary.

Rozmaryn (Rosmarinus)

Rozmaryn pięknie pachnie i jest niezwykle dekoracyjny. Ozdabiają go bowiem delikatne błękitne kwiatki. Gdy znajduje się w naszym ogrodzie, latający krwiopijcy będą go omijać, a w razie potrzeby w każdej chwili będziemy mogli  urwać parę gałązek, złamać je i natrzeć nimi swoje nogi i ręce. W ten sposób uzyskamy naturalny środek chroniący przed ukąszeniami komarów, przez co zaoszczędzimy pieniądze wydawane na chemiczne odstraszacze i wpiszemy się w modę eco.

Komarzyca (Plectranthus)

Ta roślina ogrodowa odstraszająca komary jest najbardziej znana spośród wszystkich ze względu na dużą skuteczność i ozdobny wygląd. Pnącze o dwukolorowych liściach – zielonych z kremowymi brzegami – dodaje uroku każdemu ogrodowi, zwłaszcza, gdy powstaną na nim drobne kremowe kwiatki. Niezależnie od tego, czy porasta ogrodzenie działki, czy ściany naszego domu, czy też rośnie w wiszących donicach, po potarciu liści albo poruszeniu rośliną wydziela się z niej zapach przypominający kamforę. Właśnie tego aromatu boją się jak ognia komary.

Mirt (Myrtus)

Jeżeli nasz ogród jest przestronny i nasłoneczniony przyda nam się w nim mitr – wiecznie zielony krzew o malutkich, skórzastych listkach i licznych, białych kwiatuszkach o kształcie gwiazdy. Piękna roślina ogrodowa wydziela zapach, którego nie lubią komary, dlatego też warto znaleźć dla niej miejsce na swojej działce. Pamiętamy jednak, że ta roślina ogrodowa odstraszająca komary potrzebuje dużo miejsca do wzrostu, bowiem uzyskuje nawet 2 metry wysokości.

Kokorniak (Aristolochia)

Inna roślina ogrodowa odstraszająca komary to kokorniak. Jest to niezwykle dekoracyjne pnącze, charakteryzujące się dużymi liśćmi w kształcie serca i ciekawie wyglądającymi, żółtymi kwiatami. Wydziela silny zapach uwielbiany przez owady zapylające, zaś niezwykle drażniący dla tych gryzących nas wieczorowa porą.

Sumia (Catalpa)

Jest to piękne, letnią porą kwitnące na biało drzewko o dużych liściach. Mimo, że rośnie bardzo powoli, dorasta nawet do kilku metrów wysokości. Ta roślina ogrodowa odstraszająca komary wydziela aromat, którego ludzie nie czują, zaś wspomniane owady trzymają się od niego z daleka. Pamiętajmy jednak, że krzew, aby działać na owady, musi być posadzony w nasłonecznionym ogrodzie o dużej przestrzeni, najlepiej zaraz obok ścieżek, którymi często spacerujemy.

Bazylia (Ocimum)

Jest to niezwykle aromatyczna, szybko rosnąca roślina o ozdobnych liściach, wykorzystywana nie tylko w kuchni, ale również znana z właściwości odstraszających owady, w tym komary. Aby pozbyć się z ogrodu owadzich krwiopijców, najlepiej posadzić ją w doniczkach i ustawić w miejscu, z którego aromat będzie mógł rozprzestrzeniać się na cały teren.

Widzimy zatem, że istnieje wiele roślin ogrodowych pozwalających odstraszyć komary z miejsca, w którym spędzamy czas. Dzięki nim nasz ogród stanie się nie tylko oazą błogiego, niezakłóconego ugryzieniami relaksu, ale również zyska na swoim wyglądzie. Zatem zamiast inwestować w chemiczne środki, których skuteczność, jak wiemy jest różna i z reguły krótkotrwała, w walce z komarami zastosujmy dobrodziejstwa Matki Natury.

Autor: Anna Jaroszewicz

Oceń post