Nasz ogród szpecą stożkowate kopce usypane z ziemi? To znak, że naszą działkę odwiedził kret! Niestety… Każdy ogrodnik wie, jak niepożądanym gościem jest ten niewielki futerkowiec. Wypędźmy go zatem jak najszybciej, pamiętając jednak, że zwierzątko jest pod ochroną. Sprawdź, na czym polega skuteczne zwalczanie kretów.

Złap kreta w pułapkę

Sposobem, który upewni nas, że kret znajduje się z dala od naszego ogrodu, jest własnoręczne wyniesienie go. Jak to zrobić? Złapmy go w specjalnie do tego stworzoną pułapkę! Jest ona podłużna i z obu stron kończy się wejściami zamykanymi na zapadki, co uniemożliwia zdobyczy wymknięcie się z niej. Tego typu pułapki należy umieścić w korytarzach wykopanych przez kreta – znajdziemy je bez trudu w pobliżu kopca, zaś miejsce ich zamontowania oznaczmy wbitym w ziemię patykiem. Gdy go już upolujemy, bez problemu wyniesiemy go daleko poza naszą działkę i bezpiecznie wypuścimy na wolność. Niby pięknie, lecz istnieje jedno ale. Zamontowane kretołapki musimy co dzień sprawdzać. Pamiętajmy bowiem, iż fizjologia kretów pozwala im przetrwać jedynie 10 godzin bez pokarmu.

Odstrasz kreta dźwiękiem

Chcemy, aby kret trzymał się z dala od naszego ogrodu? Sprawmy, by dobiegały z niego nieprzyjemne dla jego ucha odgłosy. Jak to zrobić? Zamontujmy w kopcach lub w krecich tunelach elektroakustyczne straszaki działające na tradycyjne baterie lub solary. Wydzielają one dźwięki irytujące krety, lecz całkowicie niesłyszalne dla ludzi. Postarajmy się, aby miały one najlepiej zmienną częstotliwość – kret na pewno się do nich wówczas nie przyzwyczai.

Innym i znacznie tańszym pomysłem na dźwiękowy straszak dla kretów są wbite w podłoże wiatraki lub zakopane w ziemi puste butelki skierowane otworem do góry. Wiejący wiatr obracając skrzydłami wiatraka lub wpadając do pustej butelki, powoduje klekotanie i wycie nieprzyjemne dla kreciego ucha. Jeżeli jesteśmy cierpliwi, możemy w ziemię wbić pręty lub stalowe rury i w nie stukać. Tym sposobem pod ziemią rozniesie się nie tylko nieprzyjemny dla kretów dźwięk, ale też drgania. Pamiętajmy jednak, że wszystkie dźwiękowe odstraszacze kretów musimy przenosić co jakiś czas w inne miejsce – krety niestety potrafią przyzwyczaić się bowiem do hałasów  dobiegających z jednego miejsca. Jak należy ustawiać dźwiękowe odstraszacze, by były skuteczne? Najlepiej poustawiajmy je koliście, najpierw blisko siebie, zaś później coraz szerzej. Innym sposobem jest instalowanie ich w rzędzie i zmienianie ich położenia w stronę, w którą wyganiamy kreta.

Zwalczanie kretów zapachem

Mało osób wie, że kreta możemy przepłoszyć zapachem. W jaki sposób? Posadźmy w ogrodzie rośliny, których woni kret nie lubi. Na grządkach umieśćmy zatem bazylię, czosnek albo aksamitki, zaś obok nich zasadźmy czarny bez albo żywotnik. To jednak nie wystarczy, by odstraszyć kreta z ogrodu. Musimy dodatkowo w otwory pod krecimi kopcami powkładać kawałki liści tych roślin, zaś do krecich korytarzy wrzućmy dodatkowo rozkrojone ząbki czosnku lub wlejmy gnojówkę z gałązek żywotnika albo czarnego bzu. Pamiętajmy jednak, że zabiegi te muszą być regularnie powtarzane. Jedynie systematyczność i ciągłość naszych starań pomoże zniechęcić kreta do żerowania w naszym ogrodzie.

Nie wpuść kreta na działkę

Zgodnie z maksymą: Lepiej zapobiegać niż leczyć, zakładając ogród zadbajmy o to, by kret do niego się nie dostał. Profilaktyka jest bowiem najskuteczniejszą metodą walki z tym małym futrzakiem. Zaplanujmy zatem głęboką podmurówkę, ogradzając naszą działkę lub wykopmy wzdłuż ogrodzenia zwyczajny rów, który później wypełnimy kamieniami i gruzem. Kret, który nie lubi kamienistego podłoża, nie zechce się przez taką barierę przebijać. Zamiast rowu możemy wkopać obok płotu ocynkowaną siatkę o gęstych oczkach.

Jak widzimy, nie trzeba koniecznie sięgać po chemiczne środki, aby zwalczyć kreta. Chronione prawem zwierze przepędzimy hałasem, wonią lub… przeszkadzając mu kopać. Lubiący spokój kret przeniesie się szybko w bardziej odpowiadające mu miejsce, wskutek czego z naszego trawnika znikną szpecące go kopce.

Autor: Anna Jaroszewicz

Oceń post